sobota, 20 października 2012

Rozdział 1.

Hellow, z tej strony Lauren - zaczne pisać opowiadanie, kolejnego rozdziału można sie spodziewać co 2/3 dni ;) ( jeśli chcecie zobaczyć kto występuje w opowiadaniu kliknijcie rubryke bohaterowie ) 





Sarah! Sarah! proszę uspokój, się - po kilku godzinach jej wykładu, podniosłam głos na przyjaciółkę. Czy ty nie rozumiesz że nie obchodzi mnie to całe One Direction? - powiedziałam niewzruszona, tym co zaraz nastąpi po tych słowach pewnie będzie jak możesz, ale odziwo myliłam się! Nathalie jedziesz do ojca, on jest ich tak jakby ojcem, spędza z nimi każdą chwile. Sarah to rozpuszczone, bachory gdybym chciała sprawiłabym, że jeden z nich by na mnie poleciał. Okej to zakład, powiedziała Nathalie zabawnie poruszając brwiami. Po godzinie byłam zmuszona się z nią pożegnać, wziełam walizki i po 20 minutach, razem z przyjaciółką dotarłam na lotnisko. Pożegnanie zakończyło sie płaczem, dużym płaczem wręcz histerią - nie chciałam jej zostawiać, ale obiecała że mnie odwiedzi! a ona dotrzymuje tajemnic.

*
Po dwóch godzinach męczącego lotu, między plującym dzieckiem i starszą panią która za przeproszeniem puszczała bąki. Nie lubie tego. Gdy byłam na miejscu najszybciej jak mogłam wylazłam z samolotu zabierając swoje dwie walizki. W samolocie, przebrałam sie bo wiedzialam że gdy przyjade do ojca w domu pewnie będą te zasrane gwiazdeczki! Boże oni są okropni, nie znosze ich! Nie nawidzę, wręcz. Ubrałam białe szpilki i czarną sukienke która ledwo zakrywała mi dupe. Jak wygrać zakład to na całość nie? Gdy wyszłam nie zobaczyłam ojca. Byłam wnerwiona ale jeszcze tym bardziej że wysłał po mnie pana malika! Nienienie, to sen. Stanełam koło auta - grzecznie sie przywitałam i wsiadłam do auta. Zayn spakował moje walizki a ja tym czasem zachowałabym, sie jak pusta idiotka no może nie całkiem ale troche. Wiedziałam że na mnie leci, całą droge patrzył sie we mnie jak w obrazek - to chore ale nie ukrywasm spodobał mi sie... Po chwili byliśmy w domu, gdy weszłam rzuciłam sie na ojca, wyściskałam go za 2 lata kiedy go nie widziałam. Jak ty urosłaś - uszłyszałam. Tak wiem tato, teraz mam 17 lat a nie 15, więc jest taka możliwość. Uśmiechnełam sie i zabrałam dwie walizki z rąk malika, i poszłam na góre. Rzuciłam je na łóżko, i zeszłam na dół wtedy zamarłam. One Direction, teraz całe w moim domu? zajebiście. Miałam sobie przygotować gadki na podryw, zanim tu przyjdą. Musze wygrać ten zakład. Grzecznie sie przywitałam i poczułam czyjąś ręke na ramieniu, dokładnie Zayna chciał pogadać, powiedziałam że okej, i wyszliśmy przed dom. Zaczął mówić coś o tym że wie że, nie jestem pustą lalką i żebym przestała udawać i wtedy mnie pocałował. No spodziewałam sie tego ale w ciągu 40 mniut? wiedziałam że chcą zaliczyć każdą  lepszą laske. Szczęśliwa poszłam na góre, i zadzwoniłam do Sary.
J- Sara, wiedziałam Zayn Malik mnie pocałował.
S- nie wiedziałam że są takimi idiotami.
J- Tak czy inaczej ja wygrałam, udowodniłam ci że poleci na mnie bo jest pusty.
Nagle wszedł, nie kto inny jak MALIK! Jaki zakład? No żaden. - powiedziałam wystraszona. Przecież słyszałem, głupi nie jestem. - w jego, oczach zaczełam dostrzegać żal,smutek,pogarde dotyczące mojej osoby. Zayn! Ja nie chciałam. - zaczełam płakać, prosze daj mi jeszcze jedną szanse.  Złapałam go szybko za nadgarstek. - wyrwal mi się. Swoją szanse zaprzepaściłaś Nathalie.. i wyszedł, zostawił mnie wyszedł, nie było go zostałam sama, ze swoim głupim pomysłem przez co zraniłam kogoś na kim widocznie mi zależało.

**
Jak ona mogła? chciałem się z nią zaprzyjaźnić, może chciałem czegoś więcej, ale ona okazała się idiotką. Ale to ja nie mogłem, teraz bez niej wytrzymać- chciałem zobaczyć jej uśmiech taki sam, jak w samochodzie. Zszedłem na dół, zobaczyłem ją - ubrana, w podarte dżinsy lużna bluzke. Nie było tej szucznej warstwy. Była ona, normalna, nadzwyczajna i urocza. Wyglądała uroczo-chociaż ja cierpiałem i ona widocznie tak samo. Chciałem to naprawić, widocznie musiałem bo przy niej serce, biło mi coraz szybciej.



10 komentarzy:

  1. Nie jestem wielbicielką 1D, ale ładny blog :)

    Zapraszam do mnie :)

    http://polskie-nastolatki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. świetny blog. nie jestem fanka 1D ale blog na prawde super ;) bd wchodzić codziennie :D

    OdpowiedzUsuń
  3. suuuuper:) zapraszam do mnie http://together-forever69.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Super blog :P
    Wejdziesz na mój ?
    http://fashioninviola.blogspot.com/
    Skomentujesz ?
    Zaobserwujesz>?
    :P

    OdpowiedzUsuń
  5. Już w pierwszym rozdziale jest wiele błędów ortograficznych oraz stylistycznych. Bardzo nieprzyjemnie się to czyta. Poza tym fabuła opowiadania jest nieciekawa. Przypomina bardziej relację z dnia codziennego już opowiadanie... Nie podoba mi się to.

    OdpowiedzUsuń
  6. Zacznijmy od tegoo, że nie jestem w pełni polką i nigdy w szkole nie szło mi pisanie oraz układanie zdan. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Każdy popełnia błędy.Nie ma osób na świecie które piszą perfekcyjnie.Nie przejmuj się krytyką i rób to co sprawia Ci przyjemność.Bloga fajnie się czyta i to najważniejsze.
    Pisz dalej.Będę zaglądać.
    +zapraszam do siebie http://you-are-my-only-world.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. swietny rozdzial czekam na nastepny !
    i-wanna-stay.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Jak już wcześniej było pisane błędy ortograficzne, ale ciekawe :) Wpadaj do mnie...

    OdpowiedzUsuń
  10. całkiem ciekawe, tylko za szybko rozwinęłąś akcje jak dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń